środa, 3 czerwca 2015

Times Square, Nowy Jork


Wysiedliśmy z metra we wtorek po południu i przeżyłam chwilowe rozczarowanie. Te budynki wcale nie są tak wysokie jak pokazują w filmach, wcale nie ma tak dużo ludzi jak zawsze myślałam. Hm, ten Nowy Jork to lekkie oszustwo...

To było moje pierwsze wrażenie. Nowy Jork czaruje, mnie powoli i sukcesywnie, aż do tego momentu, dzisiaj, gdzie kombinuje jakby tu polecieć znowu.

Times Square to taki placyk z reklamami, ale dlatego, że jest tak popularny urzeka jak celebryta albo jak gwiazda filmowa. Chce się tam być, żeby poczuć to wszystko, co widzimy na co drugim filmie. Byłam i widziałam. I’m sold!


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza