wtorek, 19 sierpnia 2014

Ślub: Prezenty dla gości

Nim jeszcze byłam zaręczona wiedziałam, że te cukierki będą na moim ślubie, jako prezent dla gości czy jako po prostu cześć słodkiego stołu. Cukierki od Papabubble są wykonywane ręcznie, na zamówienie. Bez dodatków szkodliwych substancji czy sztucznych koloryzatorów. Te robione na specjalne życzenie, mają smak i kolor wedle własnego upodobania. Nasze były o smaku malinowym, w kolorach przewodnich - różu i brzoskwini. W środku napis "Kasia Alex" a po środku serduszko. Każdy gość miał na talerzu swoją torebeczkę, zamykaną na strunę. Będąc szczerym, cukierki były hitem, a my cały czas jeszcze podjadamy te paczuszki, które ukryliśmy jakimś cudem przed całkowitym zniszczeniem :)

Trzeba przyznać, że zamówienie takich cukierków nie jest małym wydatkiem, do tego trzeba od razu wziąć 8-10kg, w zależności od skomplikowania wzoru jaki się chce, ale marzyłam o tym od tak dawna, że przed ślubem odkładałam specjalnie na nie. Było warto i nie żałuję. 

Marka Papabubble nie jest znana szerokiemu gronu. Pierwszy raz ją odkryłam przez przypadek, kiedy mieszkałam jeszcze w Amsterdamie. Po przeprowadzce do Brukseli okazało się, że i tutaj mają swój salon. W ich ofercie są również lizaki, te małe jak i te mega wielkie :) Rozmawiając z właścicielką sklepu w Brukseli, dowiedziałam się, że oprócz ślubów, narodziny dzieci są tą okazją, na którą ludzie zmawiają cukierki, jak również z logo różnych firm. W sklepie również można kupić te niepersonalizowane, na gramy, lub w pudełkach. Do wyboru jest ponad 30 smaków!

A tak prezentowały się już na stołach. Część z nich była zaprezentowana również na słodkich stole, z resztą słodkości, gdzie jaży gość mógł je zapakować do papierowej torebki, które sami drukowaliśmy. 

fot. www.rutko.pl



Tak wygląda produkcja.
Fot. google.be

I lizaki:)
fot.google.be

17 komentarzy:

  1. Wyglądają pysznie. Jestem pewna, że także smakują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sa super pyszne, a ja jestem mało słodka :)

      Usuń
  2. Małe dzieła sztuki! Cudny pomysł i prezentowały się świetnie. Uroczy akcent kolorystyczny i ten mini napis i serduszko mmm.. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. śliczne i jeszcze nie "niezdrowe" ! W moim typie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moze bardzo zdrowe tez nie sa, ale nie trzeba od razu zjadac kilogram :)

      Usuń
  4. możesz prosze zdradzić ile zapłaciłas za takie śliczne łakocie? Planuję swój ślub i wydaje mi się to niezlym dodatkiem :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Za 10kg zamówienie ( to była minimalna ilośc) - około 400€

    OdpowiedzUsuń
  6. 400 euro?! o wow!!! to faktycznie kosztowna opcja...
    no nic, dzieki bardzo! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jezeli sie przelicza na złotówki to tak, kosztowna jest to opcja :)

    OdpowiedzUsuń
  8. W Polsce też można takie zamówić- ceny lepsze :) Ja mogę polecić warszawską Fabrykę Lizaków http://fabrykalizakow.pl/oferta/slodki-slub
    Tylko trzeba zamawiać wcześniej bo mają spore obłożenie.
    Ale słodycze pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Extra:) Ja właśnie zastanawiam się nad włączeniem takich cukierków w candy bar. Dla gości mamy wachlarze i mini buteleczki whisky ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wachlarze zamówiłam wczoraj :) a po whisky jadę w weekend.Jak tylko wszystko przyjdzie zrobię zdjęcie;)

    OdpowiedzUsuń