czwartek, 14 sierpnia 2014

Prezent ślubny dla przyszłego męża - żony

Czy to jest wymysł? Nie dość wydajemy pieniędzy na sam ślub i wesele to jeszcze sobie prezenty robić? Tak, to jest ogólne nastawienie do tematu. Ja osobiście uważam, że to jest absolutny must have i nie wyobrażam sobie nie obdarować się prezentami w tym dniu. W końcu świętujemy swoją miłość, czyż nie?

Niektórzy dają sobie samochody czy drogie zegarki, my jednak postanowiliśmy postawić na coś sentymentalnego, pamiątkę, jakiś szczególny drobiazg, który będzie nam towarzyszył przez całe życie. Ustaliliśmy budżet i czkaliśmy do piątku wieczorem przed ślubem na chwilę spokoju i obdarowaliśmy się prezentami. Otwieraliśmy je już w samotności, każdy w miejscu, gdzie przygotowywał się do ślubu. 

Dla mojego przyszłego męża przygotowałam:
- personalizowaną talię kart Bicycle (do sztuczek)
- dwie haftowane chusteczki do nosa









Ja dostałam:
- pozytywkę z motywem z Jeziora Łabędziego (mój mąż niesamowicie  ucieszył się jak mnie zobaczył po raz pierwszy w kościele widząc moją suknię zdobioną łabędzimi piórami i jak idealnie wpasował się w temat :)
- kolekcjonerskie winyle (Metallica, Nirvana, Sinatra)

Każde z nas dołączyło intymne liściki z życzeniami.
























Ja również zamówiłam sobie chusteczkę z inicjałami :) I nie wiem dlaczego nie wzięłam jej do kościoła, przydałaby się.
























część zdjęć: rutko.pl

10 komentarzy:

  1. Super pomysł, zwłaszcza z tym liścikiem - jak się go przeczyta za 30lat, będzie niesamowitą pamiątką :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przez sezon ślubny mamy trochę do nadrobienia z czytaniem postów, a tu ukrył się piękny pomysł. Bardzo osobisty i wspaniale podkreślający znaczenie dnia ślubu - to dopiero coś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki, Min, fajnie, ze tak myslisz :)

      Usuń
  3. Wita, czy możesz napisać gdzie kupiłaś i haftowałaś chusteczki? Chciałabym zmałpować pomysł:))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Chusteczki kupilam w sklepie Hema (Belgia), a haftowanie zlecilam krawcowej. Mysle, ze takie bawelniane chusteczki sa dostepne w wielu sklepach w PL, albo w Internecie. Malpuj do woli :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też zamierzam mojemu przyszłemu mężowi coś podarować. Pomyślałam o słoiku dekoracyjnym z karteczkami "za co kocham". To będzie taki bardzo osobisty prezent :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja robilam na walentynki 52 powody dla ktorych cie kocham, z talii kart :) fajny prezent!

    OdpowiedzUsuń