poniedziałek, 28 lipca 2014

Co nowego: Obiektyw Nikkor 35mm f/2 - uniwersalne szkło podróżnicze?

W tamtym roku wybraliśmy się na wakacje do Andaluzji, marzyłam o tej podróży od dawna, tak więc nie mogłam sobie wyobrazić zostawienia mojego aparatu w domu. Mamy w prawdzie fajny kompakt, który obsługuje mój mąż, ja jednak wolę swoją lustrzankę. Żeby nie taszczyć całego ekwipunku, postawiłam na uniwersalny obiektyw Nikkora 24-70 f/2.8. 

Wszystko pięknie ładnie, ale żeby mieć dostęp do aparatu cały czas, trzeba go nosić na ramieniu/szyi (jak kto woli), a nie w plecaku czy torbie. A jak się nosi na ramieniu, to ramię odpada po godzinie.

Body z obiektywem waży, o zgrozo, prawie 2 kg! Do tego obiektyw jest długi i obija mi się o ciało, w jakiejkolwiek pozycji bym go nie nosiła. 

Wiedziałam, ze przed kolejną wyprawą muszę wymyślić jakąś nową opcję, bo ten ciężar odbierał mi całą przyjemność z podróży. Po dokładnym riserczu, wybór padł na bardzo leciwego (w konstrukcji) Nikkora 35mm f/2. Co kierowało mną przy tym wyborze? Przede wszystkim ogniskowa. Wiedziałam, że musi być szerzej niż 50tka. Do tego rozmiar i waga. Nowe konstrukcje Nikona czy Sigmy są super, ale są przez to duże, ciężkie i nieporęczne. Do tego drogie. 



To szkiełko jest lekkie, małe i mega celne!!! Ostrzy już od 25 cm! O wiele lepszy autofocus niż w mojej 50tce 1.4. Troszkę głośniejszy (bo nie ma silniczka AF, posiłkuje się silnikiem z body). Waży tylko 200gram i ma niecałe 5 cm wysokości. Robi przepiękny bokeh. Po pierwszych testach tych profesjonalnych (dwie sesje portretowe) i tych domowych, jestem zachwycona. To będzie mój podróżniczy obiektyw i mam nadzieję, że zda egzamin w trakcie naszego miesiąca miodowego:) (o którym już wkrótce). 

Do tego rewelacyjna cena (300 Euro), ja kupiłam TUTAJ, razem z filtrem UV. Absolutnie polecam.


9 komentarzy:

  1. U nas tendencja jest odwrotna - podczas gdy ja fotografuję wręcz telefonem, Łukasz potrafi wziąć na pustynię w Egipcie statyw i dwa obiektywy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam, ze mu sie chce :) Nam sie absolutnie nie chce i wolimy na lekko.

      Ja tez robie zdjecia telefonem i sie tego nie wstydze :D

      Usuń
  2. Ja sobie obiecałam, że dopóki nie nauczę się obsługiwać porządnie tego co mam, nie kupujemy nowych obiektywów, a teraz tak mnie kusi jakiś makro i szeroki że to jest aż nieprzyzwoite. Muszę się szybciej uczyć, skoro tu tak kusisz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a co masz, moze pomoge?

      Usuń
    2. Nikona D90 i 50tkę. Tylko nie wiem czy można mi pomóc, zwłaszcza że moje oczekiwania to "nie znam się ale chcę ładne zdjęcia" :D

      Usuń
    3. No to masz super sprzet. Ja zaczynalam od Nikona D80 i kita, potem mialam 50tke.
      Lekiem na twoj ból jest PRAKTYKA. Rob duzo zjdec, kombinuj. Fotografia to światło i ono gra pierwsze skrzypce :)

      Usuń
  3. Tez biegalam obladowana ciezka torba mimo ze jest mala ale aparat + obiektyw waza swoje . Mam aparat amatorski , dopiero sie powoli ucze fotografii . Na wakacje ( w tamtym tygodniu) wiec zabralam moja lustrzanke z obiektywem Sigma 18-35mm 1:8 . Ramie mi odpadalo od ciezaru torby a do tego upaly ...ledwo zylam ..
    Moze pomysle nad Lufcikowym obiektywem :)
    Pozdrawiam
    Bea

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam serdecznie! Wprawdzie ostateczny test bedzie w prawdziwej, długiej podróży - już go kocham!

      Usuń