środa, 9 kwietnia 2014

Nasze zaproszenia ślubne z motywem podróży

Nasze zaproszenia są naszą dumą i chlubą :) Wprawdzie nie są kompletnie hand made, jednak duża część jest naszego pomysłu i projektu. Wykończenie i złożenie wszystkiego w całość powierzyliśmy firmie Projekt Ślub.

Jest to kontynuacja naszych SAVE THE DATE, które wykonaliśmy sami. 

Oparliśmy się na gotowym formacie zaproszenia, jednak cały projekt graficzny był robiony od początku, dlatego realizacja całości zamówienia trwała prawie dwa miesiące.

Każdą ze stron zaprojektowaliśmy sami, opisaliśmy dokładnie co chcielibyśmy na nich zawrzeć; kolory, czcionki, zdjęcia, grafiki itp. Panie z Projekt Ślub urzeczywistniły nasze pomysły.

Koperty, wyściółki kopert, rzemyk, kompas  i personalizowany znaczek to już nasza prywatna inicjatywa.

Mieliśmy oczywiście obawy jak wyjdzie projekt na papierze, który był tylko w naszych głowach, jednak wszystko poszło gładko i tak jak sobie to wymyśliliśmy. 

Zapraszam do oglądania :)


11 komentarzy:

  1. Rewelacja!! Pomysł genialny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam zaproszenia, które są dla gości zapowiedzią klimatu całej uroczystości i odzwierciedlają osobowość pary młodej!

    OdpowiedzUsuń
  3. Strasznie spodobał mi się Twój blog, przejrzałam go z przyjemnością. Uwielbiam tak kreatywnych ludzi :D. A zaproszenia extra. Pamiętam ile pracy musiałam włożyć w swoje zaproszenia. Wymyśliłam sobie czarne z białymi literami i złotym wyżłobieniem. Żeby takie uzyskać męczyłam się z tym prawie pół roku aż w końcu znalazłam wydawnictwo, które mi je zrobiło wg własnego projektu. Dużo nerw i stresu ale najważniejsze to się nie poddawać i zorganizować ślub swoich marzeń . Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziekuje Ci bardzo Kasiu, moze pokazesz swoje prace?

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaproszenia są jednokartkowe format A5 nie zginane, zależało mi żeby były bardzo proste a jednak miały coś w sobie.Na żywo wyglądają dużo lepiej bo widać wyżłobienia a papier jest bardzo miły, niestety podatny na zarysowania dlatego musiałam z nimi trochę uważać. Pomysł mój, wykonanie graficzne pod wydawnictwo zrobiła koleżanka. W przyszłym tygodniu zabieram się za księgę gości.:)

    OdpowiedzUsuń