sobota, 4 stycznia 2014

Fotoksiążka z sesji narzeczeńskiej


Sesję narzeczeńską zrobiliśmy już we wrześniu, ale dopiero niedawno zebrałam się za zaprojektowanie albumu. Zdjęcia robił nam hiszpański fotograf Albert Pamies. Znalazłam go przez Google, nie był mi przez nikogo polecony, jednak szukaliśmy kogoś na miejscu (Andaluzja) i ... jesteśmy zachwyceni współpracą. 

Dla mnie to również zupełnie nowe doznania - stanąć przed obiektywem a nie za aparatem, ciężko się było przestawić, jednak po paru chwilach rozluźniłam się na dobre. Sesja wyszła przecudownie, jesteśmy wniebowzięci, ale album dopiero ukoronował dzieło. 

Album projektowałam i drukowałam przy pomocy Najlepsze Foto. Drukuję tam albumy dla moich klientów i jestem bardzo zadowolona z jakości, ceny i obsługi. Nasz album to Fotoalbum Pro z etui. Okładka obleczona jest beżowo złotym płótnem. Grube karty i rewelacyjna jakość wydruku. Polecam wszystkim! Mamy cudowną pamiątkę na lata:)





I troszkę zdjęć z samej sesji :)










Suknia: Mango
Biżuteria: I am
Włosy i make-up: ja :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz