środa, 13 listopada 2013

Eko ulubieńcy z Yves Rocher

Już dawno miałam plan na prezentację moich ulubieńców z Yves Rocher, ale jakoś nie mogłam się zabrać do napisania postu. Mimo, że ten sklep mam dosłownie pod nosem, zajęło mi kilka dobrych lat, żeby się do niego konkretnie przekonać. Chciałabym zaprezentować Wam moje hity; mniejsze i większe.


1. Yves Rocher, Purete - Pokrzywowy szampon oczyszczający do włosów przetłuszczających się

Duża butla, dobra cena, fajny skład i świetne oczyszczanie. Może przesuszać końce, dlatego stosuję go w metodzie OMO, albo jako drugie mycie. Ma przezroczystą barwę, gęstą konsystencję, pachnie ziołowo i wystarcza na bardzo długo. Bez SLS, silikonów, parabenów z ekologiczną pokrzywą. Jedyny minus to kiepskie otwarcie butelki. Ogólnie, mój ulubiony.

Mam jeszcze w zanadrzu wersje malwową, ale jeszcze nie zaczęłam używać. 

Opinie na KWC: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=60009







2. Yves Rocher, Culture Bio Hydratant Velouté Visage à l'Aloé Vera bio - krem do twarzy (niedostępny w PL)

Po zmaganiach z wieloma kremami, drogimi i tanimi, spróbowałam go, bo akurat był w promocji. Mam problem z przesuszoną skórą, żaden krem mi nie pomagał, budziłam się rano a moja skóra była sucha na wiór. Bywały też kremy tak tłuste, ze nawet się nie wchłaniały. Całość zostawiałam na poduszce. Ten krem po pierwsze nawilża i to niesamowicie. Nie wchłania się całkowicie, ale to mi właśnie w nim pasuje. Stosuję go na noc. Zapewnia nawilżenie w momencie aplikacji, jest bardzo wydajny i niedrogi. Tubka 50ml wystarcza na bardzo długo.
Dodatkowo, ma certyfikat EcoCert, na pierwszym miejscu w składzie jest aloes. Bez parabenów, 99% składu pochodzi z upraw ekologicznych. Zaczynam już drugie opakowanie i mam nadzieję, ze przejdzie próbę zimowej pogody i ogrzewania. Zobaczymy. W tej chwili mój KWC. W Belgii kosztuje około 10 euro.










3. Yves Rocher  - Olejek odbudowujący do włosów


Nie zużyłam jeszcze wprawdzie całego opakowania , jednak po próbach z wieloma olejami naturalnymi, moje włosy chyba bardziej wolą mieszanki. Ma fajną lejącą się konsystencję, piękny zapach i dużą wydajność. Moje włosy po raz pierwszy po użyciu oleju wyglądają o wiele lepiej. Daleko im do doskonałości, jednak różnica jest spora. Ładna, poręczna buteleczka zachęca do użycia.


Skład: Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Ethylhexyl Cocoate, Brassica Campestris (Rapeseed) Seed Oil, Ricinus Communis (Castor) Seed Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Borago Officinalis Seed Oil, Orbignywa Oleifera Seed Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Parfum/ Fragrance, Tocopherol, Oleth-10

KWC: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=57448

























4. Yves Rocher  Eclat Radiance, Vinaigre de Rinçage, Płukanka octowa z malin 


Ta płukanka może nie jest hitem ale ma świetny zapach i ładnie wygładza włosy. Owszem cena w stosunku do pojemności jest o wiele za wysoka. Dlatego kupuję ją tylko jak jest promocja. Jej zapach, jak już wspomniałam, jest jednym z piękniejszych na świecie bo osobiście kocham maliny w każdej postaci. Włosy stają się bardziej śliskie i miękkie. Jednak po zakończeniu kuracji, jakiejś dużej zmiany na lepsze nie zauważyłam. Absolutnie powinno być większe opakowanie w bardziej przyjaznej butelce. Plusy to oczywiście naturalne składniki, brak parabenów i zapach.







5. Yves Rocher, Sexy Pulp, Błyszczyk powiększający usta

Może mało ekologiczna propozycja, jednak chciałam o niej wspomnieć. Błyszczyk ma bardzo ładne odcienie i pięknie wygląda na ustach. Trzyma się dość dobrze. Niewygórowana cena i duże opakowanie są jak najbardziej na plus. Do tego piękny zapach. Co do powiększania ust to nie bardzo mogę się wypowiedzieć, bo ten problem jest mi obcy, ale myślę, że lekki efekt można zaobserwować. Wygodny aplikator i ładne opakowanie.




4 komentarze:

  1. Uwielbiam YR :) Mam szampon z tej samej serii tylko nadający objętość. Bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wlasnie nie wiem dlaczego dopiero od niedawna zaczelam tam kupowac. Kojarzyl mi sie ten sklep raczej z jakoscia Avan, Oriflame, a tu taka niespodzianka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też od niedawna dopiero polubiłam tą markę. mam wersję malwową szamponu o której wspomniałaś i bardzo ją polubiłam :) a olejek odbudowujący mam na swojej wish liście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi sie konczy pokrzywowy i malwowy bedzie w nastepnej kolejnosci :)

      Usuń